And breathe and breathe, and live and learn


Jako że od miesiąca jestem singielką, postanowiłam wreszcie zabrać głos w tej kwestii. Nie wypowiadałam się wcześniej, ponieważ nie chciałam, by świeże jeszcze emocje miały wpływ na to, jak postrzegam pewne rzeczy. Nie jestem dumna z przekreślenia ostatnich dwóch lat naszego życia. Przez ten czas wiele myśli przeszło mi przez głowę, wiele zdarzeń miało miejsce, wiele uczuć doprowadzało mnie do szału. Ale poradziłam sobie z tym wszystkim sama, jak zresztą zawsze. Czasem zdarza mi się dostać wiadomość od kogoś, kto lubi śledzić moją działalność, że znajduje się w trudnej relacji - chce odejść, nie może, poświęca się, ulega, bierze winę za złe zdarzenia na siebie, w końcu czuje się odpowiedzialny za drugą osobę i nie wyobraża sobie bez niej życia. Odpisując na te wiadomości czułam się, jakbym stawiała sobie diagnozę, proponowała formę leczenia i wydawała receptę. Zazwyczaj jest tak, że najlepsze rady dajemy innym zamiast sobie. Zazwyczaj to, co zarzucamy innym, uważamy za własne wady. Każdy z nas przynajmniej raz skłamał odpowiadając na pytanie "czy wszystko w porządku?".

Dlatego nie będzie Wam tak ciężko zrozumieć mojej sytuacji. Charakterystyczne jest dla mnie pozostawianie wielu spraw niedopowiedzianymi, bo nie lubię być dosłowna. Wolę wierzyć, że mój rozmówca (a w tym przypadku czytelnik) nie jest byle kim i dobrze mnie zrozumie. Ponoszę często konsekwencje tych niedopowiedzeń i uczę się na błędach...

Moja nauczycielka języka polskiego w gimnazjum ulubiła sobie powiedzenie "zły to ptak, który własne gniazdo kala". Mówiła to w kontekście Polaków wyjeżdżających za granicę, przejmujących tamtejszą kulturę i opowiadających o ojczyźnie w samych negatywach, w efekcie czego Polska nie tylko postrzegana jest jako kraj niemający nic do zaoferowania poza bezrobociem i złodziejskim rządem, ale przede wszystkim kraj znienawidzony przez własne "dzieci". Ludzi niezadowolonych z warunków, w jakich przyszło im żyć, znajdziemy wszędzie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Dopiero gdy usłyszymy ich nastawienie do własnego losu, możemy dowiedzieć się, kim ten ktoś tak naprawdę jest. Można nie być zadowolonym ze swojego życia, ale dążyć do perfekcji zaciskając zęby. Można nie podejmować żadnych działań i narzekać. Ja preferuję opcję pierwszą, bo wiem, że jeśli nie osiągnę perfekcji, to próbowałam i nie mam sobie nic do zarzucenia.

I to powinno być wyczerpującą odpowiedzią na pytanie "co się stało", "dlaczego" i "nic nie mówiłaś, nic nie było widać". Nie miało być widać. To moja - najwyżej nasza - sprawa. Nie mogłabym spojrzeć sobie w lustro, gdybym rozmawiała chociażby ze swoimi znajomymi o problemach, a co dopiero żaliła się w Internecie. Jeśli ktoś znajduje ulgę w takim upuście uczuć - jego sprawa, nie jesteśmy przecież tacy sami. Ale po tych kilku tygodniach rozmawiania z samą sobą wiem, co chciałabym przekazać osobom, które w jakiś sposób czują się tłamszone: nie pozwólcie sobie wmówić, że bez drugiego człowieka żyć nie można. Niech nikt Was nie przekona, że "beze mnie jesteś nikim". Nie wierzcie w bajkę o dwóch połówkach jabłka, albo wierzcie, ale nie przypominajcie sobie o niej, by zagłuszyć myśl, że Wasza relacja z kimś nie idzie w dobrym kierunku.

Na pewno znacie powiedzenie "chcesz zmian - zacznij od siebie". Do mnie takie puste frazesy trafiają i nabierają znaczenia dopiero w konkretnych sytuacjach. Ten, teraz już wiem, mówi o pewnej zależności w życiu: czasem chcielibyśmy, żeby zła passa minęła sama, żeby niepowodzenia ustąpiły na rzecz sukcesów; ale nie robimy nic, by do tego doprowadzić. Siedzimy i czekamy, mimo że doskonale wiemy, co stoi na przeszkodzie szczęściu. Wtedy musi się zebrać w nas odwaga, by zatrząść własnym światem, przyczynić się do gwałtownej zmiany i... jest tylko lepiej. Obiecuję. Jeśli wydaje Ci się, że taki krok przyniesie jeszcze więcej problemów, jesteś w błędzie. Musisz zrobić miejsce na nowe szanse, które tylko czekają, by się pojawić.

I w sumie tyle chciałam napisać. Nie chcę mówić o procesie, w wyniku którego mogę teraz podzielić się tymi przemyśleniami, dlatego proszę, byście odpuścili sobie dopytywanie o szczegóły. Po raz kolejny - rozmawiajmy o sukcesach, a złe doświadczenia pozostawmy w domyśle. Tak naprawdę ważny jest tylko efekt.

2

3

4

5

8

10

11 13-vert 17-tile 20

21

24

25

26

27

28

29

30

bluzka - sheinside

naszyjnik - sheinside

bejsbolówka - choies

legginsy - calzedonia

Zdjęcia autorstwa Justyny.


23 komentarze

Sylwia 19/10/2014 13:41 Piękna notka i cudownie napisana :) Powodzenia Ci życze i wszystkiego najlepszego, bo na to zasługujesz :) (Odpowiedz)
PoprostuBartosz.pl 14/10/2014 10:48 No, teraz lepiej! #brałbym (Odpowiedz)
Ola 10/10/2014 20:47 Olu, z całego serca życzę Ci wszystkiego najlepszego. Jesteś cudowną, inteligenta osobą.Uważam, że niektóre sprawy powinnaś zachować dla siebie, ew. Podzielić się nimi z nami, kiedy uznasz za stosowne. Jesteś cudowną, inteligentną osobą, dużo osiągnęłaś i bardzo Cię podziwiam. (Odpowiedz)
D. 08/10/2014 00:06 Ola, czytasz fantastykę? :) (Odpowiedz)
Mordor 06/10/2014 16:14 Olu ta notka jest tak piękna, tak prawdziwa i wzruszająca, że nie mogę od niej odkuć wzroku. Udowodniłaś mi nią, że nie warto walczyć o coś, co nas niszczy. Dziękuję Ci za to, że jesteś i kim jesteś. Zdjęcia jak zawsze śliczne. Na prawdę dużo mi pomogłaś, pozdrawiam (Odpowiedz)
paulina 05/10/2014 23:23 Nie wiem, który raz to czytam, po prostu nie mogę się od tego odciągnąć. Cudownie piszesz, jesteś cudowna i taka zostań ♥ i-am-butterfly.blogspot.com zapraszam :) (Odpowiedz)
Martyna 04/10/2014 21:48 Bardzo podoba mi się Twój blog. Wszystkie notki tak ładnie napisane i śliczne zdjęcia ;* Zapraszam na mojego bloga http://marrtiiina.blogspot.com/ (Odpowiedz)
viku 04/10/2014 12:52 To co napisalas w poscie bardzo mnie urzeklo,pokazalas mi na twoim przykladzie z klaudia ze bez drugiej polowki jestesmy ta sama osoba i ze nie mozemy sie dreczyc mysla ze jak nie ma mojego ukochanego to juz nie mam po co zyc . A wlasnie zycie po to jest ! Ono nie przejmuje się poroblemami tylko czeka na nastepny lepszy dzien i wlasnie z niego mamy korzystac bo juz na drugi moze przytrafic sie cos złego ...dziekuje i pozdrawiam , pamietaj ze zycie toczy sie dalej ♡ (Odpowiedz)
psychodelic 04/10/2014 12:33 Doskonale Cie rozumiem ii pamietaj, nigdy sie nie poddawaj. Pieknie piszesz, myslalas o napisaniu ksiazki? Iii super cienie na powiekach! (Odpowiedz)
Ola 04/10/2014 10:27 Nic nie dzieje się bez przyczyny. :) (Odpowiedz)
Mol Skurwol 04/10/2014 03:03 Olcia, gdyby nie ta notka nadal bym tkwiła w toksycznym związku i myślała, że bez niego zostanę nikim, nie będę miała życia i nigdy nie odzwyczaję się od niego. Uświadomiłaś mi naprawdę bardzo dużo tą notką i jedyne co mogę zrobić to podziękować, bo w końcu zajmę się sobą i będę szczęśliwa - sama, bez kogoś, kto sprawia, że taka nie jestem, a więc dziękuję bardzo Olu! I pamiętaj, że Twoja LF będzie z Tobą zawsze i osoby prawdziwe z La Familii NIGDY Cię nie ocenią - cokolwiek nie zrobisz. Kochamy Cię Naciongaczko nasza!!! <3 <3 <3 (Odpowiedz)
Wiktoria 04/10/2014 01:23 Najpiękniejsza notka jaką napisałaś. Siedzę i płacze teraz,nie wiedziałam co się dzieje między wami i że jest źle. Przez ostatni czas nie zaglądałam do Ciebie. Bardzo mi przykro, że nie jesteś już z Klaudią, ale tak w życiu bywa ;c Życzę Ci dużo szczęścia ♥ (Odpowiedz)
Daria 04/10/2014 00:23 Przezylam twój związek z Sara, teraz z Klaudia. Jesteśmy z Tobą mimo wszystko. Pamiętaj (Odpowiedz)
dominika 03/10/2014 23:27 Ważne żeby znac swoją wartość i wierzyć w siebie. Wszystkie dobrego, zazdroszczę tak odpornego charakteru (Odpowiedz)
Natalia 03/10/2014 23:19 Dziękuję Ci Olcia za tą świetną, motywującą notkę. Jesteś dla mnie autorytetem i staram się kierować Twoimi radami. Cieszę się, że wszystko u Ciebie w porządku i mam nadzieję, że wszystko będzie po staremu... nie, ja nie mam nadziei, ja to wiem. Jesteś wspaniałą osobą. PS Zdjęcia jak zawsze >>>>>> (Odpowiedz)
Dominika 03/10/2014 23:10 Wytrwałości w swych założeniach. (Odpowiedz)
Magda 03/10/2014 23:08 Jej, nawet nie wiem jak skomentować to wszystko. Trzymasz się widzę dalej piękna i pięknie piszesz, choć jestem zszokowana to życzę ci szczęścia! ♥ (Odpowiedz)
Sylvia 03/10/2014 22:44 Bardzo mądre i dojrzałe słowa.. Czyta się jak fragment dobrej książki. Masz rację, sto procent racji.. Nie można uzależniać swojego życia i jego sensu od innych osób. To my tworzymy nasze szczęście, inni przychodzą i odchodzą.. Tak już jest. Podobnie jak Ty zawsze pomagam, gdy tylko ktoś poprosi. Wiem co doradzić, co powiedzieć, ale samej sobie nie umiem udzielić wskazówki i nie dzielę się niepowodzeniami z innymi.. To trochę jakbym zdradzała samą siebie.. Chciałam Ci jeszcze podziękować (nie wiem czy to odpowiednie miejsce) za to, że jesteś i (a może przede wszystkim) za to KIM JESTEŚ. Dzięki Tobie zaczęłam w minimalnym stopniu wierzyć w siebie (u mnie to i tak wiele), zaakceptowałam osoby homoseksualne i przestałam żyć tym co powiedzą inni.. Bo moje życie należy do mnie i NIKT GO ZA MNIE NIE PRZEŻYJE. Buziak w pysiak, bo jesteś wspaniałą osobą! (Odpowiedz)
ada 03/10/2014 22:37 Kiedyś w ogóle nie czytałam tego bloga, zaglądałam tu tylko wtedy gdy na asku pisałaś o czymś interesującym co udostępniałaś właśnie tutaj. Dziś weszłam zachęcona pięknym zdjęciem na różanym (?) tle. Pierwszy wers sprawił, że chciałam czytać dalej aż doszłam do części o Polakach za granicą, świetnie napisane. Ogólnie cała notka fenomenalna, dobór słów i sama treść godna pochwały. Zdjęcia równie piękne. Pozdrawiam Cię Olu! (Odpowiedz)
Kinga 03/10/2014 22:34 Dopiero teraz tak w pełni do mnie dotarło że jesteś już dorosła i masz własne poważne problemy i już niestety nie jesteś Ola tylko pani Ola XD kurde naprawde bardzo cię podziwiam za to co osiągnelas i jaką jestes osoba :) co do notki to jest swietna zreszta jak kazda :) zycze ci powodzenia w drodze do szczescia i twoich celow bo naprawde komu jak komu ale tobie sie nalezy :) (Odpowiedz)
Klaudia 03/10/2014 22:26 Jesteś mądrą dziewczyną, mamy podobne charaktery. Miałam sytuację w której przyjaciółka mnie zostawiła a wszyscy dookoła mówili mi że bez niej jestem nikim. A gówno prawda, pokazałam wszystkim środkowy palec i miałam ich gdzieś. Zmieniłam się na lepsze dzięki tej sytuacji. Człowiek uczy się na błędach a małe niepowodzenia czynią z nas jeszcze silniejszych emocjonalnie. Zdjęcia jak zawsze śliczne, modelka jeszcze piękniejsza. Chyba skuszę sie na kupno NB, bo wyglądają na bardzo dobrej jakości buty :) Powodzenia kochana na studiach!! (Odpowiedz)
Julcia 03/10/2014 22:23 Pięknie Olcia kochamy cie (Odpowiedz)
Wiktoria 03/10/2014 22:20 jeny Ola to w jakimś stopniu piękne co napisałaś... życzę Ci z całego serca wszystkiego najlepszego, bo na to zasługujesz:) ps. to zdjęcie z rękami przy twarzy przy kwiatach, wygrało>>> <3 (Odpowiedz)

Dodaj komentarz: