Actions speak louder than words - Wrocław - Local Stories


Wrocław - Local Stories


Podobno najciemniej jest pod latarnią, dlatego nie zdziwiło mnie, że pokazywane przeze mnie na Instagramie zakamarki Wrocławia nieznane były nawet tym z Was, którzy mieszkają tam od urodzenia, a nierzadko w odległości kilkuminutowego spaceru! To właśnie miała na celu kampania Local Stories: pokazanie pięknego miasta od jego nieznanej strony, poznanie tajemnic i ciekawostek znanych nielicznym. Wrocław poza zoo, japońskim ogrodem i Wyspie Słodowej oferuje znacznie więcej i to te nieoklepane atrakcje były moim celem w sobotę, jednak postaram się potraktować ten wpis również jako weekendowy poradnik o Wrocławiu i uwzględnię wszystko, co można w takim wypadzie zmieścić.

Piątek, 14 lipca

W piątek, po podróży z Krakowa, czekało na nas miłe przyjęcie w hotelu Mercure Wrocław Centrum - mam na myśli piękny pokój i elegancki poczęstunek, a także tajemnicze koperty i mapa z zaznaczonymi obiektami związanymi z projektem Local Stories, o którym opowiem w tym wpisie.

E9BCCE01-41C0-410E-ACB4-D9099EBB38CA

 

2A385038-84B1-473A-8963-B4C212CF470C

 

Razem z Karoliną - najlepszą towarzyszką i asystentką w podróży - udałyśmy się w najgoręcej polecane nam miejsce by zjeść.

Piec na Szewskiej

Szewska 44

B0355FAA-1326-4E16-86CE-56CC222C7427

Pierwsze wrażenie - kolejka do wolnego stolika, więc prawdopodobnie najpopularniejsza pizza w mieście. Po około 20 minutach oczekiwania można zająć miejsce i złożyć zamówienie. Jedna pizza spokojnie wystarcza dla jednej osoby (koszt ok. 20-25 zł).My spróbowałyśmy wersji Italiana (pomidory, mozzarella, szpinak, mascarpone) i Bufalina (pomidory, mozzarella di bufala campana DOP, świeża bazylia); kolejno 21 i 25 zł. Przyrządzone na cienkim cieście, z solidną porcją dodatków, obie zniknęły w mgnieniu oka - nie sposób odłożyć kawałka "na potem".

Podczas spaceru przez Rynek zauważyłyśmy, że jak na piątkowy, ciepły wieczór, wcale nie widać aż tylu ludzi w centrum, a jeśli już, to na pewno nie w imprezowych nastrojach. Zdecydowanie preferowaną formą spędzenia tego czasu były rozmowy na ogródkach restauracji.

18D0F608-0F79-4739-9901-CDC090E7A3AA

 

A186BAA0-CB35-4866-9889-C47A3531DE1B

 

CEC10226-02E0-4C00-A800-D0246B095058

 

Najedzone niedługo później wróciłyśmy do pokoju hotelowego i szybko zasnęłyśmy, ciekawe atrakcji kolejnego dnia.

Sobota, 15 lipca

Śniadanie w hotelu w formie bufetu, a więc do wyboru w zależności od preferencji - ja ostatnio raczej nie przepadam za mięsem, mam za to ochotę na owoce, jogurty i różnego rodzaju smarowidła do pieczywa. Mercure daje w tym zakresie dowolność, przygotowując liczne serki, pasty, sałatki, świeże owoce i chrupkie dodatki do jogurtu czy mleka.

 

9090C73E-83EB-49D4-BA0A-9A89514CEE27

 

055E6866-8793-4CB3-8964-F8F95185AD96

 

O godzinie 12:00 miałyśmy pojawić się w miejscu pierwszej atrakcji, to jest w Zatoce Gondoli. Tu można wypożyczyć motorówkę i kajaki, cena motorówki na godzinę to 80 zł. Jeśli macie aspiracje do samodzielnego wypłynięcia na Odrę, to jest to miejsce dla Was - trzeba jednak pamiętać, że na rzece nie jesteście sami, panują określone zasady ruchu i miejsca, do których wpłynąć nie wolno ze względu na bezpieczeństwo. Operowanie silnikiem nie jest skomplikowane, jednak lepiej, jeśli macie jakiekolwiek doświadczenie w jego obsłudze - na miejscu oczywiście przeprowadzone jest krótkie szkolenie, a wypływacie w kamizelkach. W okolicy zawsze jest WOPR w razie nieprzewidzianych komplikacji.

 

47CA0AAA-0BA0-445B-AABC-EB4DBB2FA96B

 

87219734-767E-4563-99D3-61FCF1747513

 

BACA1BEF-A9A8-41E3-AE80-0B018CAEB963

 

Moim zdaniem, spośród czterech atrakcji, ta zajęła ostatnie miejsce.

O 13:30 przybyłyśmy na miejsce drugiej atrakcji - malowanego osiedla przy Roosevelta 13.

 

0B83512A-BD28-4087-AF1E-ED358743DE00

 

002EFC04-EAC7-4165-ABEB-9D92F29D3DCA

 

0842B446-9E32-40B2-86E5-3F564B294C0F

 

11504393-68A2-4332-A502-AA217DCA9A3D

 

3DDE0E34-2837-4586-9D1C-F98DB953EB87

 

4057BF5E-9925-4310-8BA2-A8DBDE79D272

 

431D8AAE-9175-4872-B421-1ABA2BFD2270

 

626A776D-D959-4885-AA96-E50CF9A49568

 

6BE60B16-3F40-426E-A8C0-36F16F966848

 

F8FABC88-C7BB-4B08-B265-BB2DB075EFEE

 

6F584A09-68EE-4E17-A50A-52781C7774CD

 

7A767CDE-22D7-4A1B-BFDB-FA787EC9B13D

 

A13541FA-B71C-4344-ABD6-9AF73E4A6F42

 

AF4328DA-C442-486E-BF1C-2657ACD6CF04

 

C7FF57FC-525C-4C69-A04E-D861F56DC161

 

FCE9210B-50E3-44C3-B8EA-77F70BD77AB8

 

D1327E88-3D08-4F47-A4D5-35D503E60BBD

 

D5FD0BDF-4512-4F66-BC56-5F742288F4E7

 

E6032126-9926-4265-940A-95460F935883

 

F1108958-2D8C-4420-946D-F64A9200FB3C

 

F81FC3D3-9731-4706-B6E7-1A718D6D17A0

 

8BB1CF6F-7064-4C8E-8311-7893A2AA1583

 

Udało się nam spotkać jednego z artystów pracujących przy ożywieniu budynków. Proces trwa od czterech lat i jeszcze nie jest skończony, jednak już teraz wygląda to kosmicznie i imponująco - INSTAPOTENCJAŁ ALERTTT!

 

B3D35D56-FD04-458C-ABCB-9F7FB5596225

 

Z perspektywy pozostałych atrakcji, ta zajmuje miejsce drugie.

Przed kolejnym miejscem nabrałyśmy apetytu, również tu niezawodne okazały się Wasze rekomendacje!

VEGA

Rynek 27a

Wegański bar samoobsługowy w klimacie stołówki, proponujący mniej lub bardziej zaawansowane obiady i desery na bazie roślin. W takich miejscach warto zaryzykować i spróbować kilku potraw na talerzu, nie zapominając o miejscu na deser...

 1387276C-F486-4768-A692-1B9658DAE3D3

 

Trzecia atrakcja odwiedzona przez nas chwilę po 15:00 to Mostek Pokutnic.

 

596A382B-78E8-4D7E-BE41-F8914A18C887

 

Ten punkt widokowy, zwany też mostem czarownic, do którego prowadzi blisko 300 stopni, okraszony jest smaczkiem w postaci legendy wyjaśniającej tajemniczą nazwę. Opowiada historię próżnej i leniwej Tekli, której niespieszno było do zamążpójścia, a zdecydowanie bliżej jej serca plasowała się zabawa. Ojciec, załamując ręce nad niesforną córką, przeklął ją raz i raz za dużo: w nocy została porwana i pozostawiona na tym właśnie mostku między wieżami, gdzie miała się zestarzeć zamiatając go aż po swój ostatni dzień. I tu według mnie legenda powinna się kończyć jako przestroga dla leniwych panien, ale Wrocław nie mógł oprzeć się szczęśliwemu zakończeniu. Zgodnie z podaniami, pewnego dnia Tekla przywołała na pomoc czarownicę Martynkę. Ta przejęła się losem starej już i brzydkiej panny; podczas swojego lotu dostrzegła mężczyznę przemierzającego rynek w dość nietypowej pozie, bo na czworaka. Przyjrzała się mu z bliska i rozpoznała czarodzieja Michała, który zgubił okulary i różdżkę. W zamian za pomoc w odnalezieniu tych przedmiotów, Martynka mogła zażyczyć sobie spełnienia jednego jej życzenia. Nie sprawiło jej to kłopotu, różdżkę szybko spostrzegła i poprosiła o uwolnienie Tekli od jej przeklętego losu. Michał, zgodnie z obietnicą, zadziałał po swojemu, a nam pozostał mostek umożliwiajacy atrakcyjne spojrzenie na miasto z wysokości samych wieży katedry św. Marii Magdaleny.

 

1B4BB7BD-37D2-4CD1-9D36-DEAA8E95C296

 

BB6B8E8B-9B1E-4F22-AA49-ED815B5EA33C

 

Wejście na Mostek kosztuje 5 zł, według mnie trzecie miejsce pod względem atrakcji.

 Najlepsze zostało na koniec, to jest Galeria Neonów.

 

F90EE167-F055-40E8-80C9-056603D050B1

 

Estetycznie najciekawsze miejsce, jakie widziałam podczas całego pobytu. Podwórzec rozświetla ponad 20 neonów, dlatego najlepiej udać się tam już po zmroku. Tu również Wrocław budzi się do imprezowego życia, więc nacieszyć można nie tylko oczy. Ja wróciłam tam jeszcze w niedzielę w ciągu dnia, gdy nie było tam ludzi. 

 

061CC4EB-F65A-428C-BECD-12684716F222

 

C5C4CE2E-CA1C-4BB8-8BBC-37B5073BEC03

 

033B59C6-7A39-4B85-ABC7-245C65DEB9DA

 

CEDE91B3-565F-4856-BB55-D1C7D9BDCDCB

 

EABF5F19-A0F9-4784-9632-7B293CB8CE9B

 

W sobotę wieczorem jadłyśmy też w Wytwórni - głównie na słodko.

 

ABA0AB54-5F84-4C02-9617-CF0CB0C84458

 

Niedziela, 16 lipca

Po śniadaniu i wymeldowaniu z pokoju ruszyłyśmy z powrotem do Galerii Neonów i na obiad do Baszty, gdzie zjadłyśmy najlepszy posiłek podczas całego wyjazdu - wegańska, tajska kuchnia w nieco skrytej lokalizacji. Za wa posiłki z napojami zapłaciłyśmy 70 zł. Było warto!!!

 

6034B93E-219B-46C3-B636-FE6855EBB501

 

Wszystkie atrakcje oddalone są od siebie na tyle blisko, by poruszać się wyłącznie pieszo. Taksówka z dworca do hotelu jak i na jakiejkolwiek innej trasie pokonywanej przez nas zawsze kosztuje 15 zł. Wszechobecne krasnale to atrakcja raczej dla wycieczek szkolnych, chyba że kogoś faktycznie rajcuje odkrywanie miniposążków w całym mieście - wtedy polecam patrzeć pod nogi.

 

Historie tych miejsc, jak i podobnych w innych miastach, możecie przeczytać na stronie: http://www.mercure.com/local-stories/index.pl.shtml We wrześniu będę miała dla Was możliwość spędzenia podobnego weekendu wraz z zakwaterowaniem dzięki hotelom Mercure!

 


4 komentarze

Ola 02/08/2017 09:57 Olcia, zrobisz kiedyś coś podobnego z Krakowem? Genialne zdjęcia! (Odpowiedz)
Magda@ 28/07/2017 16:35 Jakim aparatem były wykonane zdjęcia? Bardzo podoba mi się Twoja fotorelacja i spojrzenie na Wrocław, aż sama mam ochotę się tam wybrać niebawem :)

Pozdrawiam
(Odpowiedz)
Oleksandra 28/07/2017 17:22 wszystkie zdjęcia z mojego telefonu - ip7+ :) polecam odwiedzić!
muralova 28/07/2017 12:38 Wspaniałe murale, niesamowity klimat!!!!
neony odjazdowe :)
więcej takich odkryć życzę- podróżować to żyć dwa razy !!!
(Odpowiedz)

Odpowiadasz na komentarz — Magda@'a (Anuluj)

Jakim aparatem były wykonane zdjęcia? Bardzo podoba mi się Twoja fotorelacja i spojrzenie na Wrocław, aż sama mam ochotę się tam wybrać niebawem :)

Pozdrawiam