Co dobrego płynie z bezsilności?

Jeśli jest jedna rzecz, której nigdy nie chciałam wyjawić światu, to że choć raz zdarzyło mi się być bezsilną. Od dziecka jak ognia unikam zgłaszania problemów komuś, dopóki nie mam gotowego rozwiązania. Jeśli ten problem jest przeze mnie opracowany, wtedy mogę go wyjawić jako coś, co opanowałam. Pamiętam zresztą, że wspominałam o tym kilkukrotnie na r&oa...
Czytaj całość