Pielęgnacja włosów - profesjonalne i domowe sposoby

Dawno nie omawiałam szerzej pielęgnacji swojej obecnej długości włosów, zwłaszcza po rozjaśnianiu i tonowaniu szarością. Rozjaśnianie powoduje zniszczenie pigmentu i zmniejszenie naturalnej objętości włosa, dlatego tak ważna jest regeneracja przywracająca mu równowagę. Teraz przy utrzymaniu koloru nie używam już rozjaśniacza, jednak wciąż „pakuję” w nie jak najwięcej substancji odżywczych. Skonsultowałam ze specjalistami w swoim fachu sprawę przeproteinowania włosów, to znaczy sytuacji, gdy odżywianie ich zaczyna przynosić odwrotny do zamierzonego skutek i zwyczajnie szkodzi. Ten scenariusz jest możliwy w przypadku włosów naturalnych, a w efekcie struktura jest tak „napakowana” substancjami odżywczymi, że włos jest ciężki i wygląda na brudny, na głowie mamy niby tłuste strąki. Inaczej ma się to w przypadku włosów traktowanych silnymi farbami i rozjaśniaczem – nie ma mowy o przeproteinowaniu, dlatego zachęcam do korzystania z możliwości nawilżania i odżywiania włosów - elementu tak znaczącego dla wizerunku.

Poniżej dzielę się z Wami więc każdym etapem pielęgnacji, w miarę możliwości wraz z propozycją produktów dla „mniejszych” kieszeni!

1. Mycie

Szampon zawierający SLS nie nadaje się do stosowania na co dzień, bo drażni skórę głowy i na dłuższą metę bardziej szkodzi niż pomaga. Nie znalazłam jeszcze produktu drogeryjnego, który zadowala mnie w stu procentach (z chęcią poznam Wasze - krótko scharakteryzujcie swoje włosy oraz jak szampon im pomaga). Przez chwilę zakochana byłam w Gliss Kur Liquid Silk do włosów matowych (ok. 12zł za 250ml), ale odstawiłam go gdy zauważyłam zaczerwienienie skóry głowy i odczuwalne podrażnienie – sygnałem alarmującym do zmiany kosmetyku było narastające swędzenie w ciągu dnia. O sposobie mycia włosów napiszę jedynie, że nigdy nie przekonałam się do podwójnego pienienia szamponu, a dyskusje na ten temat można prowadzić w nieskończoność.

Spośród szamponów profesjonalnych na prowadzeniu u mnie w tamtym roku były produkty Joico, dopóki nie poznałam pewnej włoskiej marki – Farmagan. W zeszłym miesiącu używałam czerwonej wersji Post Colore do włosów farbowanych (76zł za 250ml) lecz potrzebowałam silniejszej formuły nawadniającej, więc zabrałam do domu szary szampon Hydra (cena ta sama) z kwasem hialuronowym.

2. Nawilżenie

Sposobów na to jest dokładnie tyle, ile osób zainteresowanych tematem – każda z nas przynajmniej raz spróbowała produktu z drogerii lub poszukiwała przepisów na domowe maseczki. Olejowanie włosów nie powinno być Wam obce, jeśli dbacie o bogate ich nawilżenie. Ja przez około rok eksperymentowałam z różnej maści wcierkami, maseczkami z jajka i olejkiem arganowym… Ostatecznie zostało ze mną mleczko kokosowe (34,99zł za 118ml), które znajdziecie w Rossmannie. Zawiera również proteiny białka kurzego, więc odpada, jeśli korzystacie z kosmetyków wyłącznie wegańskich. Z plusów – piękny zapach na włosach, łatwość stosowania, efekt widoczny przy pierwszym użyciu. Minusem jest jedynie tłusta plama na poduszce, jeśli tak jak ja zastosujecie serum na noc.

Proszę, pamiętajcie, że olej kokosowy nie służy pielęgnacji włosów, ponieważ je wysusza.

Faworytem spośród profesjonalnych kosmetyków do nawilżania włosów jest u mnie obecnie linia Bioactive Hair Care. Najpierw spróbowałam brązowej maski odbudowującej z pantenolem do włosów zniszczonych (76zł za 250ml), jednak okazała się za słaba. Teraz po szamponie używam silniejszej, szarej maski z kwasem hialuronowym w składzie (cena ta sama) i jestem zachwycona poziomem nawilżenia jaką zapewnia. Dla tych z Was, które są spragnione maksymalnego działania, polecam booster (130zł za 75ml), którego 10 kropli dodaję do maski w osobnym pojemniku, mieszam i w ten sposób intensyfikuję jej działanie na włosach.

3. Stylizacja

Do czesania używam Tangle Teezer, nie prostuję już od bardzo dawna. W ciągu dnia bardzo często mam spięte włosy i to nie pomaga – łamią się, dlatego największą wagę przykładam do nawilżenia/odbudowy i przy farbie zawsze dobieram Olaplex. Po delikatnym wysuszeniu włosów suszarką na ich końcówki nałożyć można kilka kropelek serum kokosowego z poprzedniego punktu lub po prostu wetrzeć olej lniany dostępny w sklepach ze zdrową żywnością. Dopełnieniem szarej linii z kwasem hialuronowym od Farmagan jest olejek nawilżający do stylizacji (87zł za 100ml) stosowany jak serum, to znaczy do wcierania od mniej więcej połowy włosów po ich końce pomiędzy suszeniem a układaniem. Jest bardzo wydajny i pozostawia końcówki wygładzone, błyszczące. Ułatwia modelowanie i odżywia najbardziej wysuszoną część włosa. Wyjątkowo delikatnym i cienkim kosmykom dodać objętości można suszeniem „głową w dół” lub przy użyciu okrągłej szczotki, która również zastąpi prostownicę. Dla cienkich włosów kluczowe jest odpowiednie cięcie, tzn. stopniowanie długości, by mogły swobodnie się unieść. Włosów nie wolno tapirować! Jeśli domowe sposoby nie pomogą, warto wypróbować profesjonalny spray z hydrolizowanym białkiem pszenicy (87zł za 150ml) bez spłukiwania. Całość utrwalam ekologicznym, nie obciążającym włosów lakierem z prowitaminą B6 i filtrem UV (76zł za 250ml). Promienie słoneczne są naturalnym wrogiem bujnej fryzury.

 

Chętnie poznam Wasze profesjonalne i domowe sposoby na utrzymanie włosów we wspaniałej kondycji :)


6 komentarzy

xyz 23/09/2017 13:57 Ja miałam straszny problem z myciem swoich włosów. Mają one tendencję do przetłuszczania, zaś moją skórę głowy niestety podrażnia prawie wszystko... Używałam nieświadomie szamponów z SLS- włosy wyglądały naprawdę super, ale skóra głowy swędziała, piekła... No nic miłego. Przy okazji wakacji przez przypadek odkryłam swój niezawodny "sposób"- mianowicie- szampon dla dzieci. U mnie sprawdza się to naprawdę świetnie. Takie proste, ale skuteczne. Dodatkowo stosuję olejowanie. I właściwie to tyle, powiem szczerze, że nawet nie mam czasu żeby bawić się w stylizowanie swoich włosów... A już zwłaszcza umiejętności. :P
Pozdrawiam Olu :)
(Odpowiedz)
Karolina 19/09/2017 20:11 Super blog - na najwyższym poziomie! Brawo za post 😊 (Odpowiedz)
i 14/03/2017 09:56 ja do swoich ciemnych, gęstych i grubych włosów swego czasu stosowałam "jedwab" z różnych firm i polecam :) (Odpowiedz)
abc 12/03/2017 18:34 jestem w szoku, gdzie mogę znaleźć informacje na temat wysuszających właściwości oleju kokosowego? (Odpowiedz)
abc 13/03/2017 18:56 Ah chyba, ze tak :) w takim razie się zgadzam w 100%
Dzięki za odpowiedz:)
Oleksandra 13/03/2017 00:13 oleje same z siebie nie nawilżają. nawilżać mogą składniki zdolne do wiązania wody w swoich cząsteczkach, a tłuściochy tworzą jedynie powłokę okluzyjną, która zapobiega parowaniu - woda do ich cząsteczek się nie przyłącza. jeśli cała nasza pielęgnacja to jedynie olej, to włosy mogą stać się wysuszone. "nawilżone włosy" to stan subtelnej i indywidualnej dla każdego równowagi między składnikami nawilżającymi, proteinami i emolientami (czyli między innymi olejami) :)

Dodaj komentarz: